Gdyby to był thriller Roberta Ludluma, tytuł brzmiałby "Przesyłka z Lichtensteinu" lub "Mozaika Zumwinkela". Wobec braku zimnej wojny niemieccy szpiedzy zajęli się tropieniem oszustów podatkowych, płacąc byłemu pracownikowi największego banku w Lichtensteinie co najmniej 4 mln euro za listę Niemców, którzy nie chcąc płacić podatków, przelewali pieniądze na konta w tym kraju.
Komentarze
jeśli nie masz jeszcze konta załóż je za darmo.