W weekend w Nowosybirsku zastrzelił się biznesmen, właściciel atelier futer. Zostawił list: „W związku z kryzysem bank zażądał szybkiej spłaty 1,5 miliona pożyczonych rubli. A ja nie mam skąd wziąć tych pieniędzy”. Nie był pierwszy - pisze "Rzeczpospolita".
Komentarze
jeśli nie masz jeszcze konta załóż je za darmo.